|
Roland Fantom 6 - wątek, worek ;)
|
|
25.08.2020, 18:55,
|
||||
|
RE: Roland Fantom 6 - wątek, worek ;)
(25.08.2020, 18:36)bestspec napisał(a):(25.08.2020, 17:47)GoOrange napisał(a):(25.08.2020, 17:42)bestspec napisał(a):Ponieważ to są dwie lokalizacje. Myślę że nawet Roland-Cloud i Zenology bym nie potrzebował w tym samym miejscu, obok Fantoma.(25.08.2020, 16:28)GoOrange napisał(a): Tak, oczywiście wiem o różnych planach Roland-Cloud i chyba zdecyduje się na Ultimate, w sumienie oprócz Fantoma nie mam nic innego, ani pół instrumentu, wtyczki czy czegokolwiek. 1. Klawiatura wielkość klawiszy ma mniejsze znaczenie, ale jakość oby byla jak najlepsza. Mniej interesują mnie sekwencer i pady, bardziej pokrętła i suwaki (o ile zadziała to z wirtualnymi instrumentami Rolanda). Fajnie jakby z iPadem działała. Wiem że na aftertouch nie mam co liczyć, ale chciałbym słyszeć to co na Fantomie, a nie jak teraz (zero / jedynkowo), na klawiaturze laptopa. Widziałem że teoretycznie Roland A300 Pro mógłby mi spasować, ale ten produkt jest dekadę na rynku... 2. Interfejs audio, mikrofon do vocodera i jakich próbek domowego śpiewu bedzie, co do ilości wejść / wyjść to nie wiem jak to obliczyć... Potrzebuję porady Natomiast chyba bliżej mi już do wirtualnych instrumentów niż fizycznych, ale biorę pod uwagę też opcję drugiego, małego syntezatora, tyle że ten musiałby brzmieniowo mocno dywersyfikować Fantoma...Na szybko wpadł mi w oko Motu, dobre recenzje ma M2, ale nie wiem czy przyszłościowo lepiej nie kupić minimum M4 (inna sprawa czy to ta sama dobra jakość???). W laptopie mam 2 x Thunderbolt, ale w iPadzie USB-C. Mam też na biurku HP Microserver Gen10 Plus z USB 3.2 (chyba najnowsza wersja). Nie wiem czy Thunderbolt utrzyma się jako standard, a laptop pewnie kiedyś pójdzie do wymiany. Budżet, klawiatura do 1000 zł, interfejs max ok. 1500 zł. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Natomiast chyba bliżej mi już do wirtualnych instrumentów niż fizycznych, ale biorę pod uwagę też opcję drugiego, małego syntezatora, tyle że ten musiałby brzmieniowo mocno dywersyfikować Fantoma...