|
Roland Fantom 6 - wątek, worek ;)
|
|
15.07.2021, 20:13,
|
||||
|
RE: Roland Fantom 6 - wątek, worek ;)
(14.07.2021, 19:50)bestspec napisał(a): Roland wykonał świetną robotę ostatnimi czasy znacznie rozszerzając pierwotne możliwości nowych fantomów przez między innymi uwolnienie pamięci na sample do "normalnego" użytku i dodanie nowych silników brzmieniowych w tym symulacji Tone Wcheel. Odskoczył na kilometr produktom Yamahy i zrobił to czego Yamaha nie robi mimo bardzo wyraźnym sugestiom i oczekiwaniom użytkowników Montage/Modx (dodanie śliników np VA czy Tone Wcheel). Na początku Fantom był całkiem porównywalny możliwościami do Montage/MODX ale dziś to już wiele więcej. No fakt, choć dla mnie nowy Fantom ze swoją ceną jest na tyle abstrakcyjny, że się specjalnie nie interesowałem, ale widzę, że co chwilę dokładają coś nowego, nieco zbliżając Fantoma do Jupitera X, tak? Mówię o rozszerzeniach MODELS. W Jupiterze panel instrumentu dedykowany stricte syntezatorom, naturalnie. A gdy Fantom wyszedł to było mówione, że niedorobiony może taka moda teraz, że wypuszczamy produkty niedokończone byle tylko być szybszym. Apropo tego nowego jeszcze, mimo wszystko ten "nowy" sinik organowy to jest wciąż praktycznie to samo co słyszymy czy to jako SuperNatural Acoustic Organ (np. w FA czy Integrze), czy w instrumentach serii VR i pewnie VK też. Nie ma tu żadnej rewolucji, nazwy się zmieniają. Korg też wałkuje swojego CX-3 którąś dekadę, nie wspominając o Kurzweilu z KB3. W tym towarzystwie najbardziej postępowa wydaje się być Yamaha z serią YC choć to nie workstation, więc też nie do końca pasuje, w temacie workstation zostaje daleko w tyle organowo. Ciekaw jestem następcy nie tyle FA, co JUNO-DS. Bo skoro Roland pożegnał swój stary silnik brzmieniowy PCM, a wprowadził ZEN-Core (choć nie widzę specjalnych różnic, wciąż 4 partiale itd. no ale jest to ujednolicenie pomiędzy różnymi instrumentami i pewnie o to chodzi), to czego można się spodziewać? AX-Edge też już na ZEN-Core, RD-88 także. Myślę sobie, że gdybym miał JUNO-DSa a nie FA, to bym się Rolanda nie pozbył, bo dopiero po czasie dotarłem do tego, że DS choć wyraźnie słabszy "na papierze" w specyfikacji, bez SuperNatural, ma nowsze próbki typu PCM pochodzące raczej z rodziny Fantom S/X/G a nie z modułu XV-5080. Może jeszcze zdążę kupić, ale wypadałoby podejrzeć co szykują jako następny model Przydałoby się więcej kontrolerów na panelu, coś w stylu Fantoma LE - dla biedaków - czyli przynajmniej 4 suwaki od stref jak w MODX...Wiem, że trochę off-topic, ale parę przemyśleń związanych z Rolandem jako takim chyba za bardzo nie zaśmieci.
Nord Electro 6D 73; Yamaha CK61, YC88
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

może taka moda teraz, że wypuszczamy produkty niedokończone byle tylko być szybszym. Apropo tego nowego jeszcze, mimo wszystko ten "nowy" sinik organowy to jest wciąż praktycznie to samo co słyszymy czy to jako SuperNatural Acoustic Organ (np. w FA czy Integrze), czy w instrumentach serii VR i pewnie VK też. Nie ma tu żadnej rewolucji, nazwy się zmieniają. Korg też wałkuje swojego CX-3 którąś dekadę, nie wspominając o Kurzweilu z KB3. W tym towarzystwie najbardziej postępowa wydaje się być Yamaha z serią YC
choć to nie workstation, więc też nie do końca pasuje, w temacie workstation zostaje daleko w tyle organowo.