|
Zlot miłośników syntezatorów
|
|
17.09.2015, 23:15,
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.09.2015, 11:12 przez Azzorek.)
|
||||
|
Zlot miłośników syntezatorów
Witajcie,
Wystartuję z pierwszym tematem w nowo założonym dziale (Paweł raz jeszcze dziękuję ).Nawiążę jednak do sprawy, o której kiedyś właśnie z Pawłem rozmawialiśmy przez telefon, jak również o której dyskutowałem ostatnio z Garitem i Piotrem podczas spotkania w Warszawie. Otóż w mojej ocenie jest pewna luka w Polsce (a może i w Europie), dotycząca meetingów muzyków amatorów jak i profesjonalistów. Nie chodzi mi tu o Festiwal muzyki (koncerty, występy, itp.) jak również nie chodzi o typową targowo/marketingową formułę. Mam na myśli zlot ludzi, których wspólną pasją jest granie na syntezatorach. Nie ważne kto jak "wymiata" i gdzie pobierał nauki gry. Nie jest ważne też czy ktoś jest twórcą czy też odtwarza to co znane. Chodzi o pasję obcowania z syntezatorami, grę na nich, kreowaniem brzmień - zabawą elektronicznym brzmieniem. Na takim meetingu mogliby pojawiać się ludzie z własnym sprzętem (syntezator, mikser, kable, odsłuch, a nawet listwa zasilająca) i łącząc się z innymi mogliby wspólnie grać co przyjdzie do głowy. Sprawdziłem trochę taką formułę u Garita w Warszawie. Fakt, było nas tylko trzech, ale w mojej ocenie to na prawdę zadziałało. Wspaniale spędziliśmy czas. Chłopaki mieli okazję ograć sprzęt który przywiozłem, a ja mogłem pobawić się Rolandem Integrą Garita na jego superowej klawiaturze sterującej. Oprócz gry i śpiewu, mieliśmy okazję wymienić się doświadczeniem, co pewnie w przyszłości niejednemu się przyda. Cały sprzęt był podpięty poprzez mój mikser do odsłuchów Garita i mogliśmy na raz grać wspólnie, jeden solówka, drugi bas trzeci perkusja .Także formuła byłaby nastawiona na wymianę doświadczeń (również w pracy z komputerami) jak również okazja do zawarcia fajnych znajomości i być może utworzenia czegoś większego (jakiś team, lub zespół). Wspólne projekty ludzi, którzy mogliby połączyć wspólne zainteresowania i rozwinąć się jeszcze bardziej. Pozostają kwestie finansowe. Wiadomo jakaś duża sala jest potrzebna. Trzeba by było oszacować ile osób mogłoby na taki meeting przyjechać i najważniejsze jak do nich dotrzeć (informacje w mediach). Nie chodzi mi o jakieś wielkie Show, tylko o meeting konkretnych ludzi. Ludzi, którzy nie przyjadą po to aby "dać ostro w palnik" i robić problemy, ale ludzi, którzy chcą posiedzieć przy sprzęcie, pograć, pogadać z innymi, po prostu fajnie spędzić czas ze swoją pasją. Ja mogę załatwić salę w Domu Kultury na około 20 - 30 osób ze sprzętem w Siemianowicach Śląskich. Wynajęcie jej to koszt około 1000zł. Zatem 1000/20=50zł - tyle wyjdzie na głowę. Myślę, że to naprawdę mała kwota. W cenie jest prąd, dostęp do schludnych sanitariatów, ławki i krzesła, blisko jest restauracja (nie droga), market (Biedronka) i można zamówić też Pizzę (Telepizza). Nikt obcy nie włazi (jest cały czas portier), w razie czego 50 metrów dalej jest posterunek Straży Miejskiej, a Policji - 1km. Mam doświadczenie w organizowaniu tam imprezy o podobnym charakterze, tylko dotyczącą starych komputerów. Formuła sprawdza się od ponad pięciu lat, a widujemy się z ludźmi co kwartał. Ostatnio (wrzesień 2015r) odbył się tam 25-ty meeting. Przyjeżdżamy już nie tylko z Komputerami, ale ze swoimi dziećmi, aby mogły też zarazić się pasją. Klimat Imprezy jest super. Atmosfera serdeczności na każdym kroku. Ja naprawdę nie nastawiam się na jakieś zarabianie, tylko na utworzenie środowiska ciekawych ludzi, zgranej ekipy, która miałaby miejsce się spotykać się, pograć i pogadać o tym co lubią w muzie. Możemy zacząć od małej grupy - tylko ludzie z forum Muzykuj.com + ich znajomi. Jeśli zbierze się nas 20 chętnych, możemy zrobić taki meeting i przekonać się czy to zadziała. Wolałbym unikać promowania jakiś konkretnych firm na takim meetingu, aby nikt nie miał jakiś dziwnych skojarzeń. To miałaby być impreza obiektywna, nastawiona na ludzi, a nie na sprzęt. Oczywiście jeśli jakaś firma chciałaby przedstawić swoje syntezatory - proszę bardzo, ale w ramach jakiejś prezentacji - max 2 godziny. Uważam, że w takiej formie jesteśmy w stanie sami udźwignąć koszt imprezy bez szukania jakichkolwiek sponsorów. Wystarczy dwudziestu chętnych i po 50zł na głowę. Pierwszy meeting mógłby się odbyć w jakąś sobotę od 9.00 do 22.00. Jest opcja imprezy dwudniowej z noclegiem: 1. we własnym zakresie (hotele lub znajomi mieszkający w okolicy) 2. Na miejscu w wydzielonej sali (wtedy trzeba zabrać własny śpiwór, karimatę, poduszkę, itp). Przerobiłem to na imprezie retrokomputerów - i daje radę . Co sądzicie o pomyśle? Wszystkie refleksje i propozycje w tym wątku proszę. Pozdrawiam, Azz
Kurzweil PC3K8+Kore64||Yamaha AN1X, CS1X||Waldorf Rocket, Streichfett, Pulse 2||Roland Juno-X, SH-4D, JV-1010+SR_98||KORG R3, Wavestate, 05/RW, X5DR, Monotron+Delay+Duo||Alesis SR18 i AirFX||KAWAI Q80||Novation Bass Station II ||Strymon BigSky||VSTi(KORG Legacy, Spectrasonics Omnisphere,Alpha-Ray)||Apple MacMini+Logic 9 Pro||PC+Cubase 12 Pro.
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

).