Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Początkująca] Syntezator - jaki i czy w ogóle warto?
17.06.2017, 19:41,
#1
[Początkująca] Syntezator - jaki i czy w ogóle warto?
Witajcie! Smile

Mam 23 lata, nigdy nie uczyłam się gry na żadnym instrumencie, choć bardzo chciałam, ale brakowało na to środków. Moi rodzice przed laty uznali, że nie ma sensu inwestować w instrument ani w naukę gry, jeżeli to ma być tylko hobby i nie będzie z tego w przyszłości zysków.

Od wielu lat jestem miłośniczką muzyki elektronicznej i syntezatorów. Wymienię najbardziej cenionych artystów/utwory, abyście wiedzieli, jakie brzmienia, barwy chciałabym uzyskać podczas zabawy syntezatorem: Kombi - Sławomir Łosowski ("Przytul mnie" - wspaniałe analogowe brzmienie, "Zaczarowane miasto" - zwłaszcza wersja obecnie wykonywana na koncertach, jest też zabawa z głosem, użyty Vocoder), Marek Biliński ("Bulwary nad rzeką wspomnień", "Dom w dolinie mgieł", "Po drugiej stronie świata" - właściwie w każdym utworze p. Marka jest "to coś - to brzmienie"), Exodus - Władysław Komendarek ("Widok z góry najwyższej", "Ten najpiękniejszy dzień" - dużo ciekawych brzmień), SBB - Józef Skrzek (zwłaszcza partie grane na MOOGu, dobrze wyeksponowane w utworze "Memento z banalnym tryptykiem", zwłaszcza w wersji koncertowej, ale też w studyjnej - gdzieś od 10-11 minuty jest piękne solo), no i Jean Michel Jarre - główne partie w " Oxygen 4".

Nie planuję estradowej przyszłości, chciałabym pograć sobie w domu dla własnej satysfakcji, ewentualnie coś zagrać dla znajomych/przyjaciół, kiedy do mnie wpadną.

2 lata temu podczas wizyty w sklepie muzycznym sprzedawca z dużym doświadczeniem (sam świetnie gra) przekonywał mnie, że nie można zaczynać przygody z muzyką od kupna syntezatora. Wg niego: keyboard z dynamiczną klawiaturą i porządnym brzmieniem fortepianu i pianina - opanowanie tego instrumentu do perfekcji, nauka nut, akordów itd. i dopiero wtedy należy myśleć o syntezatorze. Częściowo posłuchałam. W portfelu nigdy nie było za dużo, a ja bardzo chciałam mieć w końcu pierwszy "klawisz" - kupiłam rok temu najzwyklejszą Yamahę YPT-255/PSR-E253, bez dynamicznej klawiatury. Wiele godzin zabawy, śledzenie tutoriali typu "How to play..." na Youtube, ale przeszkadza mi brak wiedzy z zakresu gry na instrumentach, nie znam nut, akordów, nie wypracowałam techniki używania odpowiednich palców do grania poszczególnych akordów itd. Zresztą - brakuje mi tego, że nie mam żadnego wpływu na brzmienia. Tak zostały zaprogramowane i wgrane do instrumentu i koniec. Smile Szukam czegoś więcej - kreowania własnych brzmień, testowania różnych przebiegów fal, korzystania z LFO, sekwencera, arpeggiatora itd. Z pieniędzmi u mnie ciągle krucho, wciąż studiuję i na to głównie idą środki - kursy językowe, książki, inne materiały. Od października będzie lżej, zajmę się w końcu nauką gry - albo prywatne lekcje w domu, albo prywatna szkoła muzyczna, ewentualnie kupię książki i sama będę się uczyć - o ile to ma sens Smile

Dobra - do rzeczy.
1. Czy rzeczywiście - Waszym zdaniem - powinnam się wstrzymać z kupnem syntezatora? Czy nie ma na co czekać, skoro interesuje mnie ten instrument, a nie keyboard?
2. Mając budżet do 2000 zł (mam takie oszczędności, niech pójdą na coś niezwiązanego ze studiami, co sprawi mi radość) - na który instrument warto postawić? Na podstawie porównywarek cen, filmików na YT i opinii zwróciłam uwagę na:
Arturia Microbrute, Arturia Minibrute, Novation Bass Station II - nie podoba mi się jednak, że są monofoniczne i głównie stworzone do bassów, ewentualnie leadów, ale pole popisu jest ograniczone.
Novation MiniNova, Novation UltraNova - podobają mi się te instrumenty. Przy takiej różnicy w cenie wzięłabym UltraNovę, ale w internecie krążą opinie, że po aktualizacji oprogramowania instrument nie działa jak należy. Sad Pressety, szerokie możliwości edycji dźwięku bardzo kuszą. Do tego mikrofon, vocoder.
3. UltraNova ma funkcję Automap. Mam na komputerze (stary - Toschiba Satellite A300), program VSTHost i szereg darmowych instrumentów VST. Czy ten syntezator może mi posłużyć do gry na instrumentach wtyczkowych w VSTHost, ewentualnie LMMS?
4. Pytanie od totalnego laika: wiem, że syntezator nie ma głośników. Czy do zabawy w domu wystarczą mi najzwyklejsze słuchawki za kilka dych albo głośniki komputerowe? Czy lepiej jest podłączyć instrument do laptopa (kabel MIDI - USB?) i wtedy za głośniki służą te wbudowane w laptopie? Widziałam różne schematy, ze wzmacniaczami, mikserami itd. To kolejna kasa do wydania. Czy da się bez tego i będzie to miało sens? Smile

Koniec elaboratu. Dziękuję za przeczytanie i proszę o odpowiedź. Smile

Katarzyna

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
[Początkująca] Syntezator - jaki i czy w ogóle warto? - przez KrólowaŚwitu - 17.06.2017, 19:41

Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  używane czy nowe pianino cyfrowe Krzysztof6654 0 226 14.05.2026, 08:49
Ostatni post: Krzysztof6654
  Korg G1B Air, Kawai CN301 czy Roland PR701 Arek-S 0 609 27.12.2025, 15:11
Ostatni post: Arek-S
  Yamaha CLP825 / 835 czy Korg E1 AIR? Maciej Uk 8 2,931 24.11.2025, 19:31
Ostatni post: Maciej Uk
  Roland RP-107 czy Kawai KDP75 ??? accordiola 8 7,083 19.10.2025, 10:50
Ostatni post: Bieska
  Jaki statyw do Casio deduss 2 1,288 13.10.2025, 21:17
Ostatni post: bestspec

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Forum portalu Muzykuj.com | Wróć do góry | | Wersja bez grafiki | RSS