Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy mnie słuch nie myli? FP-10 vs P45 cs S110
16.08.2023, 14:11,
#1
Czy mnie słuch nie myli? FP-10 vs P45 cs S110
Hej

Szukam czegos okolo 2000 zl za same klawisze. Kiedys gralem z rok i chce wrocic. 

Bylem przekonany, ze wybor padnie pomiedzy Yamaha p45 a Rolandem FP-10. Roland wygrywa we wszystkich dyskusjach online i rankingach na YT. 

Ja mialem problem z dzwiekiem. Jakis taki sztuczny, jakby daleki od klasycznego pianina i do tego trzeba dosyc silowo grac bo klawiatura jest realistyczna. 

Bedac w dwoch sklepach sie potwierdzilo, ze Yamaha ma ładne brzmienie, ale klawisze sa mocno polyskowe i wszystko na nich widac, wyglada elegancko choc oldschoolowo. Dziwek mi sie podobal. 

Potem poszedlem do Riffa i mieli FP10. Klawisze faktycznie mega. Ale sam dzwiek jakis taki plastikowy, przekombinowany. Podobnie ludzie mowia w necie w komentarzach a jednak wiekszosc ekspertow twierdzi, ze Roland jest mocniejszy. Ty takze rekomendowales. 
No i pan sprzedswca pokazal mi, ze plastiku na srodku bardzo sie ugina jak sie wcisnie.

No i wtedy sprzedawca mnie zachecil do Casio. Faktycznie najwiecej tego. Ze Casio to nie to samo, ze tu taki i taki model. Ze Privia s1100 fajna. Cdp-s110 jest w moim zasiegu cenowym. I faktycznie, obiektywnie, klawisze i dzwiek wydawaly mi sie najlepsze. I mialem swietny feeling.  No ale czytalem tutaj, ze duzo tez w tym marketingu.  

No i mam dylemat. Bo choc troche gralem i mam bardzo dobry sluch to nie wiem czy nie negatywnie oceniam Rolanda, ktorego tak wszyscy polecaja. Moze przez te fatalne glosniki? A jakos Casio nie ufam. 

Prosba o wsparcie. 

Odpowiedz
16.08.2023, 16:17,
#2
RE: Czy mnie słuch nie myli? FP-10 vs P45 cs S110
Witaj.
Nie ma co brać pod uwagę rankingów, jeśli się z nimi nie zgadzasz a twoje odczucia są zupełnie inne. Całe szczęście że nie jesteśmy wszyscy identyczni i mamy różne poglądy, bo byłoby nudno na tym świecie. Na rankingach może polegać ktoś, kto jeszcze w ogóle nie potrafi grać i chce wybrać bezpiecznie. Jeśli brzmienie Rolanda nie przekonuje Ciebie to żadne parametry już nie mają znaczenia, bo przede wszystkim masz czerpać przyjemność z gry. Casio ma agresywny marketing, wręcz irytujący i to mnie zraża do ich produktów. Od czasu do czasu odwiedzam sklepy muzyczne żeby ograć kilka różnych instrumentów, przypomnieć sobie ich brzmienie, pracę klawiatury itp.I zaraz zaczyna się atak Smile Jakie to Casio cudowne i jakie postępy zrobili przez ostatnie lata. Sprzedawcy mają chyba jakieś szkolenia z Casio co mają mówić, bo uwierz mi, w każdym sklepie słyszę te same teksty.Tu na forum lata temu też były cyrki z ich działem marketingowym. Gość miał kilka kont i pisał pod różnymi nickami tworząc wątki wielbiące Casio Smile
Wracając do wyboru instrumentu, spróbuj jeszcze dla świętego spokoju ograć FP30x, chyba że przekracza budżet to w takim razie nie ma tematu. Udaj się ponownie do sklepu w którym będą Roland, Yamaha, Casio i ograj je jeszcze raz na głośnikach i na słuchawkach ( te same słuchawki dla wszystkich instrumentów) Poproś żeby sprzedawca nie przeszkadzał Smile bo dyskretne sugestie i podpowiedzi mogą wpłynąć na wybór. A wybór musi być Twój

Odpowiedz
16.08.2023, 16:39,
#3
RE: Czy mnie słuch nie myli? FP-10 vs P45 cs S110
(16.08.2023, 14:11)AntKampino napisał(a): Ja mialem problem z dzwiekiem. Jakis taki sztuczny, jakby daleki od klasycznego pianina i do tego trzeba dosyc silowo grac bo klawiatura jest realistyczna. 

Ja miałem np. taką sytuację, że z początku się mnie ten dźwięk podobał bardzo, potem nieco przestał, choć jakby go rozłożyć na czynniki pierwsze to pewne aspekty dźwięku Rolandowskiego są fajne. Jest powiedziałbym agresywny, trochę elektroniczny, ale potrafi zabrzmieć potężnie i w sumie klarownie, nawet głęboko w basie. Fajnie siedzi w miksie. Miałem FP-80, zmieniłem na Yamahę ze względu na klawiaturę, która mi nie podeszła w dłuższym terminie. Właśnie problem trochę siłowego grania i wolnego powrotu klawisza do położenia wyjściowego. FP-50 był lżejszy. FP-10/30 jest chyba gdzieś tak pośrodku jeśli chodzi o ten aspekt. A brzmienie Yamahy wydawało się mnie takie jakieś blade, grające głównie w środku pasma, bez tego Rolandowego "kopa". Ale jest w sumie, do czego dojrzałem, bardziej naturalne.

Wyszła nowa seria Yamahy, P-225, P145, z nową klawiaturą, cichszą, ale nie wiem czy nie jest jeszcze bardziej kompaktowa od GHS. Nie znam GHC. 
https://www.youtube.com/watch?v=DdLo3mJICzQ
trochę szkoda, że głośniki przenieśli na "tył" w P-225 względem P-121/125, choć w P-45 i tak są od spodu, więc w P-145 pewnie podobnie. Gość zachwala głośniki a dla mnie na filmie nowe brzmi gorzej, przytłumione. Najlepiej na żywo ocenić.

Jeśli ani jedno, ani drugie, to jest jeszcze Kawai - ES120 albo ES110 może gdzieś jeszcze stoi nowy. Polecam spróbować.

Jeśli możesz chwilę przebiedować bez wbudowanych głośników na słuchawkach albo masz do czego podpiąć piano cyfrowe, to dorzucam Korga D1 do rozważenia, klawiatura z instrumentów dużo dużo droższych, parę brzmień i niewiele poza tym. Trzeba tylko zwrócić uwagę czy bez uszczerbku przeżyje transport kurierem, bo widziałem parę razy posty/komentarze o klawiszach, które były uszkodzone mechanicznie w fabrycznie nowych instrumentach. RH3 mam w SV-2 i mogę polecić.

Casio mnie jakoś nie przekonuje, chyba że seria GP, ale to nie ten budżet. Nawet PX-S7000 - nawet fajnie się na tym gra, ale jest jak dla mnie sporo za drogi jak na wrażenia w gry, przynajmniej klawiaturowo. Sprawa subiektywna znowuż.

Yamaha P-515, Korg SV-2 73, Kurzweil PC4-7
Odpowiedz
16.08.2023, 19:35,
#4
RE: Czy mnie słuch nie myli? FP-10 vs P45 cs S110
@valtari 
Świetna uwaga z tymi słuchawkami. Jutro podjadę do sklepu i poproszę o słuchawki!
Grałem dzisiaj na FP-30x i to jest ta sama klawiatura i brzmienieni co w 10 (10 ma tylko mniejsze głośniki). Średnio jakoś. 

@pawelsz
"Właśnie problem trochę siłowego grania i wolnego powrotu klawisza do położenia wyjściowego." - właśnie dzisiaj obserwowałem w sklepiej jak klawisze wolno wracają do swojego poziomu! 
Kawaii też sprawdzałem, ale sprawdzę ze słuchawkami. 

Proponowane Korg i Kawai są poza moim budżetem, ale myślałem o nich. Dla mnie najważniejsze jest by grać regularnie przez 1-2 lata i potem mogę ewentualnie zmienić na coś wyższego. 
Sporo osób kupuje sprzęt, trochę pograją i potem stoi. Zawsze można sprzedać, ale sprzęt traci na wartości, więc wolę rozsądnie Smile 

Na ten moment odrzucam Yamahę - najsłabsza klawiatura i to, co valtari mówił - ten sprzęt na długo nie starczy. 

Zostaje FP-10 i Casio CDP-S110. Tak, jak mówicie - mimo, że jestem nieufny co do Casio to jakoś najlepszy fan miałem i feeling. 
Jutro obadam te dwa modele w sklepie. 

Wielkie dzięki za wsparcie  Big Grin

Odpowiedz
16.08.2023, 20:42,
#5
RE: Czy mnie słuch nie myli? FP-10 vs P45 cs S110
(16.08.2023, 16:39)pawelsz napisał(a): Jeśli możesz chwilę przebiedować bez wbudowanych głośników na słuchawkach albo masz do czego podpiąć piano cyfrowe, to dorzucam Korga D1 do rozważenia, klawiatura z instrumentów dużo dużo droższych, parę brzmień i niewiele poza tym. Trzeba tylko zwrócić uwagę czy bez uszczerbku przeżyje transport kurierem, bo widziałem parę razy posty/komentarze o klawiszach, które były uszkodzone mechanicznie w fabrycznie nowych instrumentach. RH3 mam w SV-2 i mogę polecić. 

Pawle, sluchalem Korg B2 tutaj https://youtu.be/2HJZxxw-vWs i brzmi swietnie. Jest tez w moim budzecie. Dobre glosniki. 

I jeszcze jedno CDP-S110 ma trzy poziomy czulosci klawiszy. Roland ma 5. To duza roznica?

Odpowiedz
18.08.2023, 09:55,
#6
RE: Czy mnie słuch nie myli? FP-10 vs P45 cs S110
Chciałem Wam podziękować za doradztwo. Finalnie zdecydowałem się na Casio CDP-S110. Po wielu godzinach analiz posłuchałem najważniejszej rady - pójdź do sklepu i zobacz, który sprzęt ci najbardziej leży.

Casio dla mnie wygrało, gdyż:
- Miałem największą przyjemność z grania na samych klawiszach - genialna powłoka, nie za ciężki nacisk, po prostu świetny feeling,
- Dźwięk mi bardzo leżał - wysokie tony na głośnikach są trochę piskliwe, ale na słuchawkach są ok,
- Małe wymiar i dobry design - elegancki minimalistyczny sprzęt, kolor czarny wygląda naprawdę dobrze,
- Cena - 1700 zł - najlepsza ze wszystkich - chcę się przekonać czy będę regularnie grał dlatego na początku uznałem, że nie chcę przekraczać 2000 zł (dokupiłem jeszcze stojak).

Najważniejsze by mieć solidny sprzęt do nauki. Good enough is enough. Widziałem filmik zawodowego muzyka, dla którego ten sprzęt wystarcza do domowego praktykowania. Skoro ja jestem amatorem to mi też styknie.

Generalnie w necie jest duzo hype’u, dyskusji - ze ru jest to slabe, ten sprzet ma za malo tego. Na koniec dnia, topowi producenci oferuja solidny sprzet za relatywnie niewielką cenę w porównaniu do tego, co byśmy za to kupili 10 lat temu.

Roland FP-10 odpadł bo klawiatura była dla mnie za ciężka. Yamaha P45 - dziwne klawisze z połyskiem, które nie sprawiają wrażenia solidnych.

Może komuś te przemyślenia pomogą w wyborze.

Odpowiedz
18.08.2023, 11:01,
#7
RE: Czy mnie słuch nie myli? FP-10 vs P45 cs S110
No i najważniejszy cel osiągnięty, kupiłeś sprzęt z którego jesteś zadowolony. Życzę radości ze spędzania czasu przy instrumencie.

Odpowiedz


Podobne wątki…
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Roland RP-107 czy Kawai KDP75 ??? accordiola 7 645 10.05.2024, 17:39
Ostatni post: pawelsz
  Czy Roland FP-E50 to dobry wybór dla początkującego? pga 8 2,156 15.12.2023, 01:08
Ostatni post: pga
  Roland FP10 vs Yamaha P45 vs Casio CDP-S110 Borys17 0 557 22.11.2023, 13:59
Ostatni post: Borys17
  Roland FP-10BK vs GO88 therjm_ 2 764 13.11.2023, 17:33
Ostatni post: pawelsz
  Yamaha dgx, czy może... Jarbrz 0 395 10.10.2023, 06:25
Ostatni post: Jarbrz

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Kontakt | Forum portalu Muzykuj.com | Wróć do góry | | Wersja bez grafiki | RSS